Witam państwa z Rana. Obiecałam że napisze o
Monie i feralnym jak dla mnie odcinku 12 sezonu 5.
Zacznę od tego że Mona została uśmiercona przez
serial . To zła
wiadomość ponieważ Mona była moją ( lecz nie tylko moją )ulubioną bohaterką.
Zamordowano ją. Hanna chyba najbardziej
zareagowała na tą informacje
,,WIDZIAŁAM KREW”
,,NIE CHCE TAM WRACAĆ”
,, JA NIE PÓJDĘ JUŻ NIGDT NA TEN TARAS”
Te wypowiedzi najbardziej zapadły mi w pamięć.
Wiele osób uważa że Mona żyje i pojawi się w
następnym sezonie. Szczerze w to nie wierze ale w Rosewood nic nie jest nie
możliwe. Internauci nie kryją również że uważają że to Alison zabiła Mone
ponieważ pomagała dziewczyną i zarzuciła Ali byciem Big –A. Mnie osobiście ta
teoria się podoba ale przyznam że było by bardzooo nudno gdyby jednak tak było.
Na zdjęciu na górze są włosy Alison a na dole
włosy –A Fani serialu uważają że to peruka by nas zmylić.Ja tak nie uważam, acz kolwiek sądze że to nie Alison 0.o
To zdjęcie obiegło sieć. Wzbudziło we mnie mase
emocji. Sądze że scenarzyści nie dali by aż takiej podpowiedzi O.o Nie są
głupi. A może? Sama nie wiem co o tym
myśleć :3
No dobrze to już koniec. Tak w skrócie opisałam
wam wszystkie informacje :D






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz